Wyraz twarzy Juliana zmienia się na bardziej profesjonalny, gdy siada na krześle.
– Mamy problem. Jesteśmy w tyle z prognozami dla nowego projektu, ponieważ, cóż, zwolnił pan ostatniego doradcę finansowego.
Szczypię nasadę nosa, już czując pełzający ból głowy. Nie miałem wyjścia, musiałem go wyrzucić po tym spartaczonym raporcie kwartalnym.
Przeoczył kluczowe dane, a w efekcie zaprezentowaliśmy za






