– Nie powiedziałem, że oczekuję cudu, Nolan. Próbuję spojrzeć na to krytycznie.
– Mówiąc krytycznie, masz na myśli umniejszanie naszym wysiłkom, bycie całkowicie negatywnym i obojętnym? – Napotykam wzrok Arthura z chmurnym spojrzeniem.
– Nie, Hayes.
– Ja tego tak nie widzę, Artie. Musisz dobrze pomyśleć, zanim coś powiesz. Nie rzucaj słów na wiatr, oczekując, że nikt tutaj nie rozłoży ich na czynn






