"Widzisz?" Posyła mi chytry uśmiech, powoli waląc mi konia. "Pragniesz mnie tak samo, jak ja pragnę ciebie".
"Sloane".
"Chcę być przez ciebie wykorzystana, Hayes".
"Kurwa! Nie powinnaś mówić takich rzeczy". Zamykam oczy i zaciskam szczękę, walcząc o resztki cierpliwości.
"Proszę, pieprz mnie".
"Co ty właśnie powiedziałaś?"
Zaciskam dłoń na jej gardle. Mocno. Ale nie tak mocno, by odciąć jej dopływ






