HAYES
Kurwa, kurwa, kurwa!
Minęło pięć strasznych dni, odkąd zostawiłem Sloane, ale pożar, który we mnie wybucha, wcale nie przygasa.
Uderzyłem pięścią w worek treningowy, rozkoszując się ostrym bólem, który przeszył moje ramię. Mięśnie mnie pieką, a pot spływa po czole do oczu, zamazując mi wzrok, ale nie przestaję. W powietrzu unosi się zapach potu i przemocy. To jedno z niewielu miejsc, w który






