Hayes
Odrzucam połączenie od Sloane po raz piąty, mój kciuk unosi się nad ekranem, po czym pozwalam mu opaść na biurko.
Nie potrafię się przemóc, by z nią porozmawiać. Nie po tym, co prawie wydarzyło się w jej domu. Mój telefon pika kolejną wiadomością od niej, ale ignoruję ją, zaciskając mocno szczękę.
Gdyby jej przyjaciółka nie weszła, kiedy to zrobiła... Boże, co ja sobie myślałem? Przecieram d






