Rozdział 26.
Z perspektywy autora.
Kącik ust Axela uniósł się w uśmiechu, gdy trzymał ją za talię, a jego dłonie zaciskały się na niej mocniej niż wcześniej.
Jej oddech stawał się coraz cięższy, gdy się w nią wpatrywał, a jej ciało drżało jeszcze bardziej.
Przez resztę tej chwili jego głos balansował między chrypką a ledwie słyszalnym szeptem, w zależności od tego, co mówił.
Jego dłonie odnalazły






