Rozdział 40.
Hazel jęknęła cicho, a jej noga trzęsła się i drżała w kojącej rozkoszy.
Jej paznokcie wbiły się w jego skórę głowy, gdy próbowała go odciągnąć, ale on poskromił ją, przytrzymując w miejscu, obracając językiem po jej wrażliwym Pączku i chciwie chlipiąc soki, które spływały po jej cipce.
– Och, tatusiu… Kurwa! – wykrzyknęła w ekstazie Hazel, gdy jej palce u stóp podkurczyły się jesz






