Rozdział 51.
Punkt widzenia narratora.
Riyyan zeszła po schodach, cała wystrojona i pewna siebie, a jej obcasy przy każdym kroku ostro stukały o podłogę. Dźwięk ten odbijał się echem po ogromnym domu, ogłaszając jej przybycie wszystkim w pobliżu. Jej umysł skupiony był tylko na jednym – obrazie mężczyzny, o którym marzyła. I oto on tam był, siedząc na krześle, pozornie pochłonięty swoim telef






