Rozdział 54.
Punkt widzenia autora.
Alex pozwolił sobie pławić się w przyjemności, jaką oferowały mu jej usta. Jej smak, miękka tekstura jej ust, gdy poruszały się na jego ustach – to było odurzające. Przyciągnął ją bliżej za talię, a jego ciało pragnęło być bliżej, czuć każdy jej centymetr przyciśnięty do niego. Tracy jęknęła cicho w jego usta, a Alex delektował się ciepłem jej warg, słodkim






