Rozdział 58.
Perspektywa narratora
Tracy obudziła się następnego dnia z delikatnym trzepotaniem w piersi. Jej pierwsza myśl była o nim – o przebudzeniu u boku mężczyzny, dla którego biło jej serce. Uśmiech prawie wykwitł na jej ustach... dopóki nie odwróciła się na bok i nie napotkała pustki. Zimna pościel. Żadnego ciepła. Żadnego śladu po nim.
Jej serce zamarło. Usiadła gwałtownie, szybko i d






