SERAFINA
Tchu mi zabrakło, gdy Ronan pochylił się bliżej. Jego obecność po raz kolejny stała się niezwykle przytłaczająca, wręcz za bardzo jak na te resztki spokoju, których próbowałam się uchwycić. Jego palce musnęły mój policzek, a następnie delikatnie przycisnął wargi do kącika mojego oka.
„Twoje życzenie jest moim, kochanie”.
Moje serce zgubiło rytm.
Uświadomiłam sobie, że mocno wstrzymuję odd






