SERAPHINA
„Nie…” W panice dotknęłam swoich długich włosów, z przerażeniem zrywając się z ziemi. Musiałam opuścić ten pokój, ale jeśli ktoś z Akademii zobaczyłby mnie w takim stanie, mój sekret i przebranie wyszłyby na jaw. Mimo to, nie miałam czasu, by nad tym ubolewać.
Ściskając mocno w dłoni czerwoną sukienkę, syknęłam: „Nie mogę do tego dopuścić”.
Czułam, jak wracają mi siły, a Phina leczyła mn






