RONAN
Była chodzącą pokusą, owiniętą w jedwab i tajemnice. Nawet kiedy próbowałem, nie potrafiłem oderwać wzroku od jej smukłej sylwetki odbijającej się w szybie. Poruszała się z doprowadzającą do szaleństwa gracją, kobieca w każdym calu pomimo przebrania, które nosiła.
Długie nogi. Miękkie krągłości. Delikatna talia, która wiedziałem, że idealnie wpasowałaby się w moje dłonie. Jej skóra wyglądała






