SERAPHINA
„Z kim byłaś?”
Warczenie w głosie Ronana nie było tylko pytaniem. Było ostrzeżeniem. Cichym, dzikim żądaniem, które sprawiło, że powietrze zgęstniało.
Zamarłam, mój oddech uwiązł tak ciasno w piersi, że aż zabolało. Kompletnie zapomniałam o Ronanie. Wyglądał na absolutnie wściekłego, ewidentnie wyłapując na mnie zapach Rykera. Jego zazwyczaj delikatny uścisk wokół mnie był tak zaborczy,






