SERAPHINA
Gdyby ktoś zapytał mnie, czym jest ogień, odpowiedziałabym, że płonie i niszczy. Ale jego usta na moich były ogniem ukrytym w druzgocącej czułości, powolnym, pochłaniającym, rozbrajającym mnie kawałek po kawałku. Muskały moje wargi tak, jakby bał się, że zniknę, jeśli przyciśnie je zbyt mocno, rozpalając mnie każdym delikatnym dotykiem.
Dreszcz przebiegł przez moje ciało, gdy jego kciuk






