RYKER
Jeszcze trzy kroki. Tylko tyle dzieliło Ronana Volkstane'a ode mnie; wtedy ta mała gierka zakończyłaby się we krwi i śmierci, gdyby ona nie interweniowała.
W ciągu trzech sekund po tym byłaby już na zawsze moja, gdyby nie wtrąciła się ponownie.
Mój wilk był na krawędzi obłędu, kiedy odeszła, ale jej kobiecy zapach utrzymujący się na mojej dłoni, miękkie widmo jej dotyku pozwalały mi zachować






