SERAPHINA
BRZDĘK!
Przebudziłam się gwałtownie, a moje serce podskoczyło. – Dzwonek na śniadanie?! – Moje oczy otworzyły się szeroko; światło słoneczne zalewało pokój, a wzrok przeniósł się na zegar. Czas treningu już minął.
– Bogini, mam przerąbane! – Odrzuciłam koc i zeskoczyłam z łóżka, w pośpiechu wciskając się w mundurek. Instruktor Alfa pożre mnie żywcem za opuszczenie treningu.
Jak to w ogól






