SERAPHINA
Para wciąż unosiła się na mojej skórze, gdy wyszłam z łazienki ubrana w luźne ubranie. Żaden z mężczyzn nie zaprzątał sobie głowy prysznicami, więc to miejsce było całkowicie puste i mogłam się nim cieszyć. Czując się lżejsza, spokojniejsza i wreszcie gotowa zapaść w sen, poszłam korytarzem w miękkim świetle księżyca, a każdy mój krok prowadził mnie w stronę wygody mojego łóżka.
Jednak w






