RYKER
Pod ciemnym niebem słabe motyle światła trzepotały wokół kartki w mojej dłoni, rozpływając się w nicość w chwili, gdy musnęły je moje palce. Znalazłem tę stronę kilka godzin temu, a jednak dopiero teraz zdecydowałem się jej dotknąć.
Z cieni wyłonił się Percy, wyłaniając się z głębi lasu, a jego wilcza postać zmieniła się w człowieka. Szedł w moją stronę miarowym krokiem, ściskając w dłoni te






