SERAPHINA
Nie zajęło mi dużo czasu, by odkryć, jakiego rodzaju klątwę na mnie rzucono.
Była to cisza.
Nie ten rodzaj ciszy, który przynosi ukojenie, lecz duszący bezruch, który kładł się cieniem na całym moim życiu. Moja klątwa owinęła się wokół mnie, wciągając mnie z powrotem w tę ciężką, pozbawioną powietrza pustkę. Niezaproszone obrazy stawały mi przed oczami: ja, stojąca samotnie i nieruchomo






