SERAPHINA
„Przeznaczony…” głos Phiny zadrżał w moim umyśle, będąc szeptem czci, gdy rozpoznała prawdę.
Prawdę o mężczyźnie, u boku którego żyłam przez ostatnie trzy miesiące.
Mężczyźnie, który ścigał mnie nieustępliwie od pierwszej chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały.
Mężczyźnie, który teraz trzymał mnie w ramionach, a jego usta wykrzywiały się w delikatnym uśmiechu, jakby wiedział o tym od






