SERAPHINA
Używając wizyty kontrolnej u uzdrowiciela jako wymówki do odpoczynku, zdołałam wymknąć się na tyle długo, by wziąć długi, przyjemny prysznic. Zanim ubrałam się w mundurek akademii i ruszyłam do stołówki, ugryzło mnie poczucie winy – Ronan umierał z głodu, a mi zeszło za długo.
Jednak z jakiegoś powodu czułam, jakby ktoś za mną szedł. Mimo to, za każdym razem, gdy zatrzymywałam się, by sp






