RYKER
Pozwoliłem mojemu wilkowi przejąć kontrolę i biegłem przez las Akademii przez wiele godzin, a jednak furia płonąca we mnie wcale nie opadała. Zamiast tego stawała się coraz dziksza, niekontrolowana i pochłaniająca mnie od środka. Seraphina była jedyną rzeczą w mojej głowie, a powstrzymanie się od wzięcia jej tu i teraz graniczyło z cudem. Zdecydowałem jednak poczekać na powrót Percy'ego, aż






