SERAPHINA
Miałam zaciśnięte pięści, gdy szłam do swojego pokoju w dormitorium, a każdy krok był ciężki od brzemienia tego dnia. Właśnie wtedy na mojej drodze pojawił się asystent Akademii, pan William.
– Alfo Sethcie Darven – powiedział, zatrzymując mnie. Ten jeden raz jego twarz nie przypominała zwykłej kamiennej maski. Jego oczy nieco złagodniały, gdy przekazywał tę nowinę. – Grace wybudziła się






