PUNKT WIDZENIA TRZECIEJ OSOBY
– Uzdrowicielu Aranie!
William wpadł do prywatnej komnaty Arana, a dźwięk jego butów ostro odbijał się od kamiennej podłogi. – Próba już się zaczęła, mówiłeś, że chcesz być jej świadkiem… – Jego słowa urwały się, gdy dech zaparło mu w piersi.
Pokój przed nim w niczym nie przypominał sanktuarium uzdrowiciela. Powietrze falowało od gorąca. Pięć białych zasłon unosiło si






