SERAPHINA
– Oni się nie boją! – ryknął, a jego głos odbił się echem od ścian. – Wypełniają swój obowiązek! Święty obowiązek służenia Królowi Alf, największej potędze w królestwie! Temu samemu Królowi Alf, którego ośmieliłaś się obrazić, uciekając ze swojego ślubu! – Jego klatka piersiowa falowała, a oczy płonęły jak dwa żarzące się węgle. – Wszystko przez twoje urojenia, twoje żałosne marzenie o z






