SERAPHINA
Z ostrym westchnieniem otworzyłam oczy. Pot oblepiał moją skórę, a moje oddechy były urywane i nierówne, gdy wpatrywałam się w niebo pomalowane w odcienie karmazynu i złota.
Miałam koszmar, długi, duszący koszmar, który wydawał się o wiele zbyt realistyczny. Całe moje ciało drżało, a serce biło, jakby wciąż w nim uwięzione. Zacisnęłam powieki, próbując się uspokoić, ale kiedy znów je otw






