SERAPHINA
Jego usta wpiły się w moje z siłą, która zaparła mi dech w piersiach, roszcząc sobie do mnie prawo, jakby czekał na ten moment przez całe swoje życie. Pocałunek był chaotyczny, surowy, zdesperowany, jakby wciąż mu było mało. Rozpłynęłam się w nim, moje ciało odpowiedziało szybciej, niż mój umysł zdążył to przetworzyć. Jego dłonie wplątały się w moje włosy, przyciągając mnie bliżej, głębi






