RONAN
Ruiny rozciągały się w nieoczekiwany sposób. Były większe i znacznie głębsze, niż początkowo mogłem sobie wyobrażać, a w części, do której zaprowadził mnie Silas, znajdowały się prawdziwe pokoje – coś wykraczającego daleko poza moje wcześniejsze oczekiwania. Pokój, do którego nas wprowadził, był luksusowy, ze szklanym dachem, przez który światło księżyca wlewało się niczym płynne srebro. Pow






