Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY
Od tamtego dnia Petal wracała do królestwa Lykanów każdego wieczoru, a Dread czekał na nią w tym samym miejscu z wyciągniętą dłonią, jakby obawiał się, że w każdej chwili może zniknąć. Trzymał ją za rękę aż do momentu, gdy nadchodził czas jej wyjścia, zawsze z niechęcią ją puszczając, ale nigdy bez obietnicy, że wróci następnego dnia i nigdy się nie spóźni.
Spędzali ze






