Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY
Petal stała na środku pokoju, a jej czerwone oczy chłonęły zapierające dech w piersiach piękno, które ją otaczało. Przeoczyła to podczas swojej ostatniej wizyty. Teraz, w miękkim, ciepłym świetle żyrandola, złote akcenty na ścianach lśniły, a misterne meble i bogate dywany dodawały przestrzeni warstw przepychu. Tym razem było inaczej. Nie było mroku, nie było napięcia,






