SERAPHINA
Siedziałam nad jeziorem, czekając na Ronana, gdy dziwna zmiana pogody przykuła moją uwagę.
– Deszcz pada tylko w pewnej części terenu – mruknęła Phina, jej wzrok wbity był w polanę.
Zmarszczyłam brwi na tę anomalię pogodową. Z połowy nieba lał deszcz, podczas gdy druga połowa była sucha jak wiór. Szybko wsunęłam na siebie ubranie, gotowa to sprawdzić, gdy za moimi plecami rozległ się dud






