Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY
– W pułapce, JAK TO?! – Głos Alfy Gideona rozdarł napiętą ciszę, a jego oczy płonęły wściekłością. Teraz wszyscy na polanie to wyczuwali; niebezpieczeństwo zagęszczające powietrze, niczym burza czekająca na to, by wybuchnąć.
Aran otarł krew z ust, a jego głos był opanowany mimo bólu. – To pytanie do tego, kto pozwolił złu zastawić pułapkę na terytorium. – Uniósł wzrok,






