RONAN
Co to za wściekłość płonęła w mojej piersi?
To nie była tylko furia. Furię rozumiałem. To było coś mroczniejszego. Dzikszego. Bardziej plugawego. I wybuchła w chwili, gdy ośmielił się wypluć z siebie te plugastwa na jej temat. Zabijałem już wcześniej, bez wahania, bez poczucia winy. Wiek, płeć, rasa... to nigdy nie miało znaczenia. Widziałem tylko życie, które musiałem odebrać.
Ale ten skurw






