SERAFINA
Mgła.
To było wszystko, co widziałam, a potem...
– Serafino Nightbane, powinnaś była uciekać.
Dante.
Uśmiechał się.
Połowa jego twarzy była oderwana i zwisała, krew tryskała po szyi i muskularnej klatce piersiowej. A jednak w jakiś sposób się nie zachwiał. Jego postawa pozostała mocna. Jego wykrzywiony uśmiech nawet nie zadrżał.
Jak...?
Jak to było możliwe?
Jak mógł wciąż stać na nogach p






