SERAFINA
Moje serce przestało bić, kiedy jego usta lekko musnęły moje.
Nie wiedziałam, co robić, nie wiedziałam, jak się poruszyć, gdy Ronan wsunął palce – powoli, celowo – jeszcze głębiej w moje mokre od deszczu włosy. Kolana prawie się pode mną ugięły.
Kosmyki przylgnęły do jego dłoni, jakby tam należały. Jego dotyk nie był szorstki ani agresywny. Był pełen czci. Nabożny. Jakby dotykał czegoś św






