SERAPHINA
Ronan powiedział, że zajął się łowcą, więc kim był ten ktoś?
Phina zawarczała w moim umyśle: – Wygląda na to, że w tej próbie było dwóch łowców!
Zacisnęłam pięści. To była katastrofa. Zaskakujące zwroty akcji były wpisane w naturę prób, ale moment nie mógł być gorszy. Właśnie świtało! A łowca zasługiwał na swoje miano.
Ronan i łowca stanowili wirującą plamę pazurów i furii.
Z trudem nadą






