RONAN
– Pocałuj mnie – mój oddech muskał jej wargi, a nasze oddechy splatały się ze sobą.
Sposób, w jaki zamrugała raz, drugi, zanim jej policzki zrobiły się czerwone jak pomidor, pobudził mojego wilka. Wyraźnie nigdy wcześniej nie całowała się z mężczyzną.
Wstrzymała oddech, gdy gorąc mojej piersi naparł na nią, a ramię owinięte wokół jej szyi przyciągnęło ją ciasno do mojego ciała.
– O-oszalałeś






