Kosztowało go to wszystko, by opuścić swoją przeznaczoną tego ranka. Jakimś cudem udało jej się w środku nocy wyjść z łóżka w pokoju gościnnym i wślizgnąć pod jego kołdrę, nie budząc go. Na szczęście zdołał odnieść ją do jej własnego łóżka, zanim zorientowała się, co zrobiła. Wiedział, że byłaby śmiertelnie zawstydzona i zdezorientowana.
Więź między nimi była silna i nie wiedział, jak długo jeszcz






