Alcee zdołała uwolnić się z jego uścisku i stanąć obok łóżka.
– Najwyraźniej masz zamiar się na tym zafiksować. Wracaj do łóżka. Ja prześpię się w swoim biurze. Wszystkie pokoje gościnne są dziś zajęte, zważywszy na to, że wszyscy tu są. Wezmę kanapę.
– Świetnie! – z wyrazu jego twarzy mogła wywnioskować, że spodziewał się, iż będzie się z nim spierać, a kiedy się zawahał, wzruszyła ramionami. – J






