Przeszedł samego siebie. Wniósł ją do pokoju hotelowego, przez część dzienną aż do sypialni i wciąż niósł ją na rękach w iście ślubnym stylu.
Alcee rozejrzała się po pokoju z zachwytem.
– Zrobiłeś to dla mnie? Ty... – Zmarszczyła brwi, lekko zdezorientowana. – To pokój, w którym po raz pierwszy się spotkaliśmy.
– Zgadza się. Pomyślałem, że miło byłoby spędzić naszą noc poślubną właśnie tutaj, gdzi






