– Cześć.
Alcee spojrzała na Torqa z miejsca, gdzie opierała się o poduszki z książką w dłoni, kubkiem rumianku dla ukojenia zszarganych nerwów i tabliczką czekolady leżącą obok niej.
– Nadal się do mnie nie odzywasz?
– Zjadłeś mój ostatni kawałek pizzy.
– Zaliczam dzisiaj same sukcesy, co?
– Nawet nie stałeś obok sukcesu – prychnęła.
– Sam położyłem Antera spać i nie odwalił żadnej akcji.
– Wie, ż






