– Mamo, na moim stoliku nocnym leży torebka. Mogłabyś mi ją podać? – Alcee otworzyła jedno oko, by zobaczyć, jak policzki Brunelli oblewają się rumieńcem na tę formę zwrotu.
– Widzę, co właśnie zrobiłaś, starsza siostro – wyszeptała cicho Lorita. – Właśnie uświetniłaś jej cały dzień.
– Jest dla mnie większą mamą, niż moja własna kiedykolwiek była. – Alcee odwzajemniła uśmiech, napotykając spojrzen






