Alcee była zaskoczona liczbą samochodów, które na nich czekały, gdy wyszli z kompleksu apartamentowców. To była mała armia Hummerów i strażników.
„Po co to wszystko?”
„Kiedy nikt nie znał mojej twarzy, mogłem podróżować z mniejszą ekipą. Jednakże, po dzisiejszym wieczorze, tytuł Dona Lozano zyska swoją twarz i, co ważniejsze, oboje z Antero zostaniecie oficjalnie zidentyfikowani. Podjęliśmy już ws






