Gdy Antero stanął obok jego krzesła, Torq uśmiechnął się do niego.
– Mogę posadzić cię na kolanach?
Antero skinął głową i wyciągnął rączki, by Torq mógł podnieść go na swoje kolana.
– Przepraszam, że nie znalazłem czasu, by obejrzeć twój obrazek. Byłem tak bardzo zajęty upewnianiem się, że nasze bezpieczeństwo w drodze na kolację będzie idealne, że zapomniałem, po co to robię. Od teraz możesz mi m






