Podejrzliwie spojrzałam na gospodarza klasy. Na czacie grupowym widniał jako Howard. Być może coś wiedział.
– Dobrze, tak się cieszę, że wszyscy mogliście przyjść. Proszę, dbajcie o siebie. Wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. – Miranda pokiwała głową z nutą nostalgii. – Chcę po prostu, abyście wszyscy odnieśli sukces w swoich karierach, założyli własne rodziny i wiedli szczęśliwe życie.
Kobie






