Wchodząc do lobby Hotelu Landing, zobaczyłam Ann i tego drania, Kelvina, obściskujących się ze sobą.
Przewróciłam oczami. Szumowina i suka, wręcz idealnie dobrana para.
– Ach, Stephany, jesteś! – Podeszła do mnie entuzjastycznie dawna koleżanka z klasy. – Słyszeliśmy, że wyszłaś za mąż. Gdzie twój mąż? Nie ma go dzisiaj z tobą?
Milczałam i ruszyłam w stronę części wypoczynkowej. – Czy wszyscy już






