Oczy Michaela zaczerwieniły się. – Mogę ci to wynagrodzić. Daj mi chociaż szansę…
– Nie zasługujesz na to… – Odepchnęłam go i wyszłam, walcząc z ogarniającym mnie gniewem. – Jesteś tylko kłamcą.
Brałam pod uwagę tysiące powodów, dla których Michael przestał mnie kochać, ale nigdy bym nie pomyślała, że powodem byłam ja sama.
To ja byłam tą zdezorientowaną. Kochałam niewłaściwą osobę i zostałam oszu






