Aby zaspokoić własną chciwość, Larsonowie przełknęliby nawet gwoździe, gdyby zaszła taka potrzeba, a co dopiero jakieś zniewagi!
Ann spojrzała na mnie z przerażeniem, rozpaczliwie kręcąc głową.
Najwyraźniej była zszokowana. Prawdę mówiąc… ja też byłam.
Co ja wyprawiałam?
Wychodząc z garażu, zamknęłam drzwi na klucz i zobaczyłam nianię wyrzucającą śmieci przy bramie na tyłach domu.
Na mój widok nie






