Przybrałam obojętny wyraz twarzy. – Przykro mi, ale niczego nie pamiętam. W dniu mojego ślubu wasza cenna córeczka mnie odurzyła, podobnie zresztą jak James. Środki były zbyt silne. Nie poradziłam sobie z nimi i straciłam pamięć.
Usta Charlesa drgnęły. – Uznamy, że nigdy nie mieliśmy cię za córkę. Zabierz od nas tego świra!
– W porządku. – Skinęłam głową.
Zza drzwi dobiegły krzyki Ann: – Pomocy! M






